To dzisiaj sobie porozmawiamy o bajkach. :)
Krew mnie zalewa, jak widzę, co dziś oglądają dzieci w wieku przedszkolnym. Kanciaste stwory, potwory, przemoc, walka na miecze/ognie/czy inne bronie. To jeden rodzaj dzisiejszych kreskówek. Drugi, to bajki, jak ja to nazywam, plastelinowe 3D. Czyli wszystkie miśki, potworki, stworki wymodelowane techniką 3D. Ale nie takie typu Shrek, Epoka Lodowcowa czy inne większe produkcje. Chodzi tu głównie o te telewizyjne postacie. No i trzeci rodzaj bajeczek, czyli te znane głównie z Cartoon Network - Ed, Edd & Eddy, Johnny Bravo, Krowa i Kurczak, czy co tam jeszcze. A gdzie się podziały, ja się pytam, porządne bajki, na których do tej pory wychowało się wiele pokoleń? Gdzie Miś Uszatek, Muminki, Smerfy, Kaczor Donald? Gdzie to jest? Widział tam ktoś kiedyś przemoc, taką jak w dzisiejszych np. Pokemonach czy innych tego typu wymysłach? Ja nie widziałam.
Wychowałam się na klasykach, że tak powiem. Tych wynalazków epoki 2000 nie oglądałam i wcale nie uważam, żebym odczuwała przez to jakieś braki. Najpierw był Miś Uszatek, Krasnal Hałabała, Miś i Margolcia, Miś Colargol i Kasztaniaki. Może nie zaliczyłabym ich teraz do klasycznych "bajek", a bardziej do programów dla dzieci, ale coś w sobie miały takiego, że przypominały bajki. Potem przyszedł czas na bardziej rysunkowe postacie. I tu była cała lawina: Królik Bugs (czyli Diabelski Młyn pokazywany niegdyś na Canal+ kiedy to część programów była niekodowana), Flinstonowie, Jetsonowie, Pies Huckelbery, Pixi i Dixi(czyli wytwory Hanna&Barbera pokazywane w soboty ok. 12 w południe na TVP2), Disneyowskie bajki, które leciały zawsze w sobotę o 9:35 naTVP1, czyli Mała Syrenka, Kaczor Donald i ferajna, Alladyn, Timon i Pumba, Tarzan, Jedynkowe dobranocki, czyli Pinokio, Kubuś Puchatek, Smerfy, Muminki, TVNowskie bajki typu Łebski Harry, Walter Melon, Kuba Guzik,Inspektor Gadget i wiele wiele innych, których nazw już nie pamiętam, a były naprawdę świetne, a przemocy i paskudnych, kanciastych postaci było w nich tak mało (prawie wcale), że żaden Minister Edukacji by się nie przyczepił^^
Owszem, dziś można spotkać część bajek, które wymieniłam wyżej, ale niestety bardzo rzadko i zwykle tylko na Disney Channel lub ewentualnie na Jedynce. Szkoda, bo moim zdaniem były bardziej wartościowe niż np. Pokemony, Yu-Gi-Oh!, czy inne tego typu badziewie.
---------------------------
Odbiegając od tematu, to chyba wiosna idzie, bo mój kotek ma cholerną ochotę na kobitki^^
Owszem, dziś można spotkać część bajek, które wymieniłam wyżej, ale niestety bardzo rzadko i zwykle tylko na Disney Channel lub ewentualnie na Jedynce. Szkoda, bo moim zdaniem były bardziej wartościowe niż np. Pokemony, Yu-Gi-Oh!, czy inne tego typu badziewie.
---------------------------
Odbiegając od tematu, to chyba wiosna idzie, bo mój kotek ma cholerną ochotę na kobitki^^
0 komentarze:
Prześlij komentarz