A już tak się cieszyłam, że nie będzie żadnych durnych projektów z informatyki... Tja... Wyobraźnia prof. M. nie zna granic. Teraz mamy poszperać na youtube.com i znaleźć ciekawe, pouczające, etc. doświadczenia chemiczne i biologiczne, opisać je i wstawić na stronę szkolną... Mhm... My. Klasa maturalna. Która edukację biologii i chemii zakończyła przeszło rok temu. Teraz jej się zebrało... Bo "od przyszłego roku mamy mieć klasę o profilu biol-chem-fiz i im się to przyda". To niech to do jasnej anielki robią klasy 1 i 2, a nie maturzyści, którzy za blisko miesiąc mają maturę. No ale pani M. nikt nie jest w stanie przegadać. Trudno. Niech nie liczy w takim układzie na to, że przyjdę w tym tygodniu na jej lekcję. Już pędzę lecę...
A co do tytułu notki... Zabawna sytuacja. Jadę sobie w czwartek tramwajem. Moje ukochane 35. I słyszę rozmowę 2 chłopaków. Lat prawie 18, II licealna. Gadka o tym jak poderwać dziewczynę:
"-No to jak mam to zrobić?
-Stary, proste. Masz jej numer, to pisz esa: "Siema a co tam?" Ona "spoko a u ciebie?" ty "spoko" i już jest twoja, stary"
Pisane nie brzmi tak jak w oryginale, a szkoda, bo naprawdę śmiesznie to wyglądało, jak siedzi taki "cwaniak" i radzi kumplowi jak poderwać koleżanką :)
0 komentarze:
Prześlij komentarz